ZWIERCIADŁO KLAS ŚREDNICH

Przeciwnie, generalną zasadą polityki agencji reklamowych jest nadawanie blasku towarom, lu­dziom, którzy je kupują, i całej amerykańskiej scenerii społecznej i ekonomicznej. Przemysł re­klamowy przedstawia dziś amerykańskich konsu­mentów jako klasę średnią, a nie niższą; jako lu­dzi szczęśliwych, a nie nieszczęśliwych i sfrustro­wanych.” Tak w połowie lat pięćdziesiątych agencja re­klamowa uzasadniając swoje stanowisko  sprzeci­wiła się propozycji realizowania przez sieć, któ­rej była stałym kontrahentem, serii widowisk opartych na postaciach i wątkach zaczerpniętych ze sztuki Street Scene (Obrazki z ulicy) Elmera Rice’a, który zdobył za nią nagrodę Pulitzera. De­cyzja ta wskazuje na szczególny związek reklamy z telewizją, która jej daleko idącym wymaganiom podporządkowuje swoje programy.

NAJBARDZIEJ POŻĄDANA WIDOWNIA

Agencja Nielsena nie umieszcza na przykład swoich audiometrów w domach lud­ności kolorowej i wśród uboższych warstw społe­czeństwa. Widownią najbardziej pożądaną jest klasa średnia i jej to wyłącznie aspiracje, zainte­resowania i gusty znajdują odbicie w programach telewizyjnych. Klasa średnia jest bowiem głów­nym konsumentem reklamowanych w telewizji towarów i podstawową siłą społeczną. Jej aspira­cje konsumpcyjne oraz światopogląd społeczno-po- lityczny są modelem, który telewizyjni menadże­rowie chcieliby zaszczepić całej telewizji.  „Nie słyszeliśmy o żadnym liczącym się agencie lub agencji reklamowej w Stanach Zjednoczonych, świadomie godzących się na to, by towary, które starają się reklamować, kojarzyły się publiczno­ści z nędzą i obrazem nizin społecznych, jak to pokazuje Street Scene…

NADMIAR PRZEMOCY W TELEWIZJI

Raport tak zwanego Komitetu Dodda, zajmującego się sprawą nadmiaru przemocy i gwałtu w programach telewizyjnych, przytacza fakt zignorowania przez jedną z sieci wyników badań reakcji panelowej widowni na odcinek se­rialu przygotowanego do emisji. Mimo że 97 pro­cent ankietowanych było zdania, że w odcinku tym jest zbyt wiele seksu, z czego 75 procent uzna­ło go za nieodpowiedni dla dzieci, sieć ostatecznie nadała ów odcinek.  Członek Federal Commission of Communications Nicholas Johnson, określił to następującymi słowa­mi: „Polityka programowa sieci hołduje klasycz­nemu modelowi działania oligarchii monopolistycz­nej: naśladownictwu, zawężonemu wyborowi, wy­pracowanym strategiom korporacyjnym i opiera­niu się na tym, co już zostało przedtem wypróbo­wane.”

STOPIEŃ AKCEPTACJI

Badania dotyczące stopnia akceptacji prowadzone były pod kątem stosunku telewidzów do stopnia zawartości seksu i przemocy w programach telewizyjnych. W tej jednej zaledwie kwes­tii widzowie ujawnili duży stopień dezaprobaty. S. Greenberg z Uniwersytetu Stanowego w Michi­gan podaje, że mniej więcej trzecia część przeba­danych widzów krytykuje nadmiar seksu i gwał­tu zarówno w programach dla dorosłych, jak i dla dzieci. Według G. Gerbnera 59 procent amery­kańskich widzów telewizyjnych uważa, że progra­my zawierają zbyt wiele gwałtu i przemocy, a 32 procent uważa ich aktualną liczbę za „rozsądną . Niezależnie od poglądu na temat ilości, 63 procent ankietowanych wyraża się krytycznie o rodzaju przedstawianej przemocy, uważa ją za zbyt dra­styczną. Tylko 25 procent ankietowanych aprobo­wało ją.

WEDŁUG BADAŃ

Według badań socjologa P. Lejinsa w 90 procen­tach dzieci wywierają na rodziców nacisk, aby kupowali określone rzeczy, w 60 do 75 procentach ulegają oni tym naciskom. Dzieci są więc cenny­mi, choć mimowolnymi sojusznikami agencji re­klamowych. Najmniej natomiast interesujący z punktu widzenia reklamy są ludzie starsi. Od pięćdziesiątego roku życia ludzie nie inwestują już w swój dom i raczej zaczynają oszczędzać na sta­rość, poza tym po osiągnięciu wieku emerytalne­go dysponują o wiele skromniejszymi funduszami. Sponsorzy śledzą więc z uwagą proces „starzenia się” widowni określonych programów i w pew­nym momencie zdejmują je z anteny, mimo sto­sunkowo wysokich wskaźników ogólnej frekwen­cji.

DĄŻENIE DO NAJWYŻSZYCH CZYNNIKÓW

Ofiarą dążenia do najwyższych wskaźników pa­dło wiele znakomitych programów, które w latach pięćdziesiątych były chlubą telewizji, jak cotygod­niowe spektakle teatralne Playhouse 90 (Teatr 90), program publicystyczno-informacyjny See It Now (Zobaczcie to) czy zawierający wiele elementów edukacyjnych Omnibus, których wskaźniki oglą­dania znajdowały się nieco poniżej 20 procent ak­tualnie włączonych telewizorów, co w liczbach bezwzględnych równało się jednak milionom tele­widzów. Z biegiem czasu poznikały z anteny wszy­stkie prawie cykle teatralne, tak że dziś teatr te­lewizyjny jest rzadkim gościem w komercjalnej telewizji. Ujawnił się tu charakterystyczny me­chanizm: miliony ludzi pozbawionych interesują­cych je spektakli teatralnych miały w rzeczywis­tości do wyboru albo zrezygnować z oglądania te­lewizji w ogóle, albo oglądać to, co było na ante­nie.

SERIALE I TELETURNIEJE

Jeżeli kiedykolwiek soap opery odchodzą od naturalistycznego zapisu, to zawsze kierują się w stronę melodramatu i egzal­tacji, co przejawia się chociażby w tytułach: Lo- ve is a Many Splendored Things (Miłość to wiełe wspaniałych rzeczy), Where the Heart is (Tam gdzie jest serce), Love of Life (Miłość życia), Gui- ding Light (Światło przewodnie), Secret Storm (Utajona burza), Edge of Night. (Na krawędzi no­cy), As the World Turns (Tak toczy, się świat). W tym samym czasie nadawane są teleturnieje, dzielące się na dwie podstawowe odmiany: zgady­wanki (quiz) i gry z publicznością (games). Lata­mi,- dzień po dniu ciągną się te programy, których autorzy wykorzystali wszystkie możliwe warianty pytań i zadań dla uczestników. W latach pięćdzie­siątych teleturnieje znajdowały się u szczytu po­wodzenia i nadawano je w godzinach szczytu.

EFEKTYWNA KONTROLA

Herbert Hoover, który jeszcze jako sekretarz do spraw handlu walczył o   wprowadzenie silnej i efektywnej kontroli pu­blicznej nad radiofonią, nie mógł przeforsować swojego stanowiska. Do tradycyjnej amerykańskiej polityki . leseferyzmu w dziedzinie eksploatacji przez prywatne przedsiębiorstwa bogactw stano­wiących własność publiczną dołączyła się presja doktryny wolności prasy, którą przedsiębiorcy ra­diowi wykorzystali umiejętnie do obrony swoich interesów. Uznanie za działalność prasową — pod­legającą ochronie zapewnionej przez Pierwszą Po­prawkę do Konstytucji — działalności stacji radio­wych, w których programy typu dziennikarskiego zajmowały znikomą część czasu, stanowiło prece­dens, który wpłynął decydująco na ukształtowa­nie się komercjalnego modelu radia i telewizji.

Oprogramowanie rozpoznające głos oszusta

Grupa naukowców z USA, pracująca na zlecenie konsorcjum banków amerykańskich, opracowała oprogramowanie komputerowe, które powinno ułatwić rozpoznanie oszusta, który na przykład po kradzieży karty bankomatowej próbował będzie za pomocą rozmowy telefonicznej autoryzować daną transakcję. Takie sytuacje są dość częste, gdy tracimy w niewyjaśnionych okolicznościach kartę kredytową, ktoś ja znajduje lub kradnie, a mając nasze niektóre dane (nietrudno je uzyskać chociażby na portalach społecznoćciowych) , próbuje autoryzować transakcję. Stworzone oprogramowanie wykorzystuje tak zwany szum rozmowy, który potrafi dostarczyć danych, porównujących aparat telefonicznym przy pomocy którego dotychczasowy, prawowity właściciel karty rozmawiał z bankiem, sieć telefonii komórkowej, odległość rozmówcy, a nawet barwę głosy rozmówcy. Ta kompilacja danych powinna spowodować rozpoznanie fałszywego posiadacza karty kredytowej. Przy tworzeniu oprogramowania zostały wykorzystane miedzy innymi nagrane głosy najsłynniejszych oszustów.

Telewizja wczoraj, dziś i jutro

Dzisiaj telewizja przeszła długa drogę od swoich początków do dnia dzisiejszego i rozwija się nadal. Jeżeli wspomnimy te pierwsze małe skrzyneczki pokazujące obraz w czarno białych barwach mogą rozczulić, jednak na pewno nie zechce nikt, aby te czasy wróciły. Nawet pierwsze kolorowe telewizory nie mogą się umywać do barw oraz rozdzielczości oglądanych obrazów teraz na naszych ekranach. Teraz zaczyna się nowa era telewizji 3D. Z chwila powstania Internetu oraz możliwości oglądania programów ta drogą myślano, że telewizja już się kończy. Jednak to medium zmienia się i uzupełnia i dodaje nowe funkcje do tych które już istniały. Powstały nowe odbiorniki, które dają możliwość korzystania z takich serwisów jak YouTube, bez konieczności posiadania komputera. Również jest możliwość wypożyczenia filmów za pomocą telewizora, czy też sprawdzić program telewizyjny bezpośrednio na ekranie telewizora, co krótkim czasie wyprze tradycyjny papierowy program. Nie wiadomo, co przyniesie najbliższa przyszłość i jak telewizja się zmieni, ale wszystko przed nami i na pewno będziemy świadkami tych zmian.

ZRÓWNYWANIE WIDOWNI

Podobnie ujął to Les Brown: „[Telewizja] to działająca na polu kultury oligarchia, w której rządy sprawuje grupa agentów reklamowych.” Zrównywanie widowni nie sprowadza się jednak tylko do alternatywy: kultura wyższa — kultura niższa, kształt artystyczny i treści bardziej złożo­ne — a banał. Problemy równania do wspólnego mianownika w sferze ideologiczno-światopoglądo- wej są przez badaczy kultury masowej na ogół po­mijane. Amerykańska telewizja jest zaś pod tym wzglądem przykładem nader znamiennym.Jeżeli bowiem stwierdziliśmy wyżej, że z punk­tu widzenia wieku nie każda grupa publiczności jednakowo interesuje reklamowych sponsorów i telewizyjnych menadżerów, to jeszcze wyraźniej­sza dyskryminacja następuje na płaszczyźnie struk­tury społecznej.